Jak często robicie zakupy przez internet?
Odkąd zaczęła się moja pasja związana z szyciem na maszynie, robię je baaardzo często. Materiały i akcesoria krawieckie to coś, co stało się głównym zakupem online.
Dopóki nie poznałam blika, korzystałam z tradycyjnych płatności. Wiązało się to z przepisywaniem danych odbiorcy przelewu, wpisywaniem kodu zezwalającego na przelew i trwało kilka minut.
Z blikiem jest inaczej.
Choć na początku musiałam wprowadzać sześciocyfrowy kod a potem potwierdzać pinem do bankowości elektronicznej, tak w tym momencie wystarczy już tylko wpisać pin.
Klik i gotowe.
Zaoszczędzony czas mogę przeznaczyć na szycie lub przeglądanie sklepów online z materiałami ;)
Blik, to nie tylko przelewy.
Zdarzyło Wam się kiedyś zapomnieć portfela? Mi tak.
Dzięki tej przydatnej aplikacji możemy wypłacić gotówkę z bankomatu za pomocą telefonu.
Wiele sklepów również oferuje możliwość płatności blikiem. Nie musimy się już martwić wychodząc z domu o to, czy mamy przy sobie gotówkę bądź kartę do bankomatu.
Również świetnym rozwiązaniem jest możliwość przelewu na telefon. Nie trzeba podawać długich numerów kont bankowych, wystarczy wpisać nr telefonu odbiorcy. Coraz więcej banków wychodzi naprzeciw oczekiwaniom klientów i przystępuje do tego programu.
A poniżej, mój ostatni zakup przy pomocy aplikacji Blik ;) Cudowne materiały, które zostaną użyte do uszycia milutkich, jesiennych kocyków ;)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Testujemy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Testujemy. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 8 października 2017
czwartek, 27 kwietnia 2017
Saal Digital - recenzja fotoksiążki
Znacie Saal-digital ? Jeśli nie to poczytajcie co tracicie :)
Uwielbiam robić zdjęcia, mam ich mnóstwo na dysku, płytach, pendrivach, w albumach i na telefonie.
O fotoksiążce myślałam już od dawna, jednak bałam się inwestować w coś czego nie jestem pewna. Dzięki uprzejmości Saal Digital udało się ją wypróbować bez obaw o koszty.
Saal Digital oferuje również zdjęcia, fotozeszyty, plakaty, kalendarze, fotokartki oraz fotoobrazy. Jak widać wybór jest ogromny, a wszystko w jednym miejscu :)
Aby stworzyć wybraną rzecz należy pobrać program. Jest całkowicie bezpieczny oraz oczywiście darmowy :)
Przyjazny interfejs programu do tworzenia fotoksiążki sprawia, że poruszanie się po nim było przyjemnością.
Mnogość kombinacji zapewnia frajdę podczas projektowania, mamy od wyboru wiele szablonów tematycznych. Można dowolnie przemieszczać zdjęcia, zmieniać ich wymiar oraz ustawiać jako tło. Wielkość książki również na znaczenie, mamy się wyboru kilka wariantów, w pionie, poziomie, wielkości zeszytu a także niestandardowe :) Okładkę możemy dopasować wg swojego gustu: twarda, miękka, wypełniona, ze skóry.. to tylko niektóre z możliwości. Zamówienie mimo, że wyrusza z zagranicy jest realizowane bardzo szybko a koszty wysyłki nie przerażają. Poniżej kilka zdjęć poglądowych, nie podzielę się zawartością całego albumu, bo jakby nie patrzeć to album rodzinny :)
Polecam z całego serca :)
Uwielbiam robić zdjęcia, mam ich mnóstwo na dysku, płytach, pendrivach, w albumach i na telefonie.
O fotoksiążce myślałam już od dawna, jednak bałam się inwestować w coś czego nie jestem pewna. Dzięki uprzejmości Saal Digital udało się ją wypróbować bez obaw o koszty.
Saal Digital oferuje również zdjęcia, fotozeszyty, plakaty, kalendarze, fotokartki oraz fotoobrazy. Jak widać wybór jest ogromny, a wszystko w jednym miejscu :)
Aby stworzyć wybraną rzecz należy pobrać program. Jest całkowicie bezpieczny oraz oczywiście darmowy :)
Przyjazny interfejs programu do tworzenia fotoksiążki sprawia, że poruszanie się po nim było przyjemnością.
Mnogość kombinacji zapewnia frajdę podczas projektowania, mamy od wyboru wiele szablonów tematycznych. Można dowolnie przemieszczać zdjęcia, zmieniać ich wymiar oraz ustawiać jako tło. Wielkość książki również na znaczenie, mamy się wyboru kilka wariantów, w pionie, poziomie, wielkości zeszytu a także niestandardowe :) Okładkę możemy dopasować wg swojego gustu: twarda, miękka, wypełniona, ze skóry.. to tylko niektóre z możliwości. Zamówienie mimo, że wyrusza z zagranicy jest realizowane bardzo szybko a koszty wysyłki nie przerażają. Poniżej kilka zdjęć poglądowych, nie podzielę się zawartością całego albumu, bo jakby nie patrzeć to album rodzinny :)
piątek, 31 marca 2017
Powrót i recenzja :)
Zmiany, zmiany :)
Tyle się ostatnio dzieje, że zupełnie zaniedbałam bloga :( Dzieci rosną, czas się nie wydłuża, na wszystko go brakuje...
Ale już wracam, przede mną do nadrobienia kilka recenzji, od jednej dziś zacznę :)
Zdecydowałam się opisać przy moim powrocie właśnie te, gdyż zrobiły na mnie niesamowite wrażenie :)
Krem do pielęgnacji biustu Mamas oraz maska do włosów z olejkiem arganowym GlySkinCare.
Pierwszy z nich polecam szczególnie świeżo upieczonym mamom, które pragną w trakcie karmienia piersią (i nie tylko) zadbać o ten nasz kobiecy atrybut :) Krem ujędrnia, nawilża i zapobiega rozciaganiu się skóry, dzięki czemu nasze piersi będą zadbane i zminimalizujemy ryzyko "oklapnięcia" :) Szybko się wchłania, nie pozostawia tłustej ani mokrej warstwy, ładnie się rozprowadza ma neutralny zapach.
Więcej informacji znajdziecie tutaj http://mamas.com.pl/produkt/krem-do-pielegnacji-biustu
Drugi produkt to Maska do włosów z olejkiem arganowym :)
Jak dla mnie musthave każdej z nas. Włosy po niej sa pięknie nawilżone, miękkie i lśniące. Nie przetłuszczają się tak szybko jak po innych kosmetykach do pielęgnacji. Mi je włosy są trudne w pielęgnacji. Wysuszone końcówki, regularnie farbowane, od czasu do czasu suszone suszarką, prostowane prostownicą a przy skórze przetłuszczające się. Nakładam maskę na końcówki włosów przy każdym myciu i po kilku minutach spłukuję a raz na jakiś czas zostawiam na dłużej. Efekt jest naprawdę wow.
Więcej informacji znajdziecie tutaj :) http://glyskincare.eu/index.php?page=4&con=47&lang=pl
niedziela, 30 października 2016
Braun Series 7 799 cc-7
Mój mąż miał przyjemność testować golarkę Braun Series 7 799 cc-7 testuje dzięki rejestracji na stronie trnd, do której i ja należę :) Pozwolę sobie opublikować jego relację z testu, ponieważ nie posiada on bloga a recenzja przyda się do zaraportowania na blogu projektu.
Testuję golarkę Braun series dzięki rejestracji na stronie trnd.pl.
Gdy przyszła przesyłka byłem bardzo miło zaskoczony.
W zestawie otrzymałem:
- Golarkę Braun Series 7 799 cc-7
- Etui do golarki
- Pędzelek do czyszczenia
- Przewód zasilający
- Płyn czyszczący
- Bazę wielofunkcyjną
O oczywiście instrukcję obsługi ;)
Braun Series 7 799 cc-7 jest golarką niezwykle zaawansowaną. Technologicznie bije na głowę te, które miałem do tej pory. Dzięki niej szybko pozbyłem się zarostu, golenie jest proste i efektowne. Można jej używać na mokro łącząc golenie z kąpielą pod prysznicem, jak i na sucho przed wyjściem do pracy. Skóra nie ulega przy tym podrażnieniu co jest bardzo ważne, nie muszę się martwić o zaczerwienienie czy wypryski. Dzięki temu, że posiada trymer łatwo i szybko przytniemy włoski tam gdzie chcemy.
W zestawie otrzymujemy również bazę i płyn czyszczący Clean&Charge, który dzięki roztworowi alkoholu zapewnia higieniczne czyszczenie (usuwa 99,99% zarazków), smarowanie oraz suszenie. Zasilanie akumulatorowo-sieciowe sprawia, że nawet jeśli zapomnimy o naładowaniu możemy się podpiąć do kontaktu i ogolić.
Golarka wykonana jest bardzo solidnie, część obudowy jest w kolorze srebrnym, a elementy chwytne pociągnięto antypoślizgowym, tworzywem w kolorze czarnym. W dolnej części golarki znajduje się wyświetlacz. Jest to połączenie wyświetlacza LCD z nadrukowanymi informacjami. Wyświetlacz informuje o stopniu naładowania akumulatora, jak również o stopniu zabrudzenia systemu golącego. W środku wyświetlacza umieszczono dodatkowo diodę sygnalizującą konieczność wymiany kasetki z foliami tnącymi.
Zestaw przycisków sterujących pracą golarki, oprócz głównego włącznika urządzenia posiada również przyciski regulujące trzystopniowa intensywność pracy golarki. Nad zestawem przycisków widoczny przesuwany kciukiem suwak wysuwania trymera.
Golarkę Braun Series 7799 cc-7 mogę z czystym sumieniem polecić każdemu, kto chce postawić na sprawne i dokładne golenie oraz poczuć się przez.chwilę.jak Bond. James Bond.
Testuję golarkę Braun series dzięki rejestracji na stronie trnd.pl.
Gdy przyszła przesyłka byłem bardzo miło zaskoczony.
W zestawie otrzymałem:
- Golarkę Braun Series 7 799 cc-7
- Etui do golarki
- Pędzelek do czyszczenia
- Przewód zasilający
- Płyn czyszczący
- Bazę wielofunkcyjną
O oczywiście instrukcję obsługi ;)
Braun Series 7 799 cc-7 jest golarką niezwykle zaawansowaną. Technologicznie bije na głowę te, które miałem do tej pory. Dzięki niej szybko pozbyłem się zarostu, golenie jest proste i efektowne. Można jej używać na mokro łącząc golenie z kąpielą pod prysznicem, jak i na sucho przed wyjściem do pracy. Skóra nie ulega przy tym podrażnieniu co jest bardzo ważne, nie muszę się martwić o zaczerwienienie czy wypryski. Dzięki temu, że posiada trymer łatwo i szybko przytniemy włoski tam gdzie chcemy.
W zestawie otrzymujemy również bazę i płyn czyszczący Clean&Charge, który dzięki roztworowi alkoholu zapewnia higieniczne czyszczenie (usuwa 99,99% zarazków), smarowanie oraz suszenie. Zasilanie akumulatorowo-sieciowe sprawia, że nawet jeśli zapomnimy o naładowaniu możemy się podpiąć do kontaktu i ogolić.
Golarka wykonana jest bardzo solidnie, część obudowy jest w kolorze srebrnym, a elementy chwytne pociągnięto antypoślizgowym, tworzywem w kolorze czarnym. W dolnej części golarki znajduje się wyświetlacz. Jest to połączenie wyświetlacza LCD z nadrukowanymi informacjami. Wyświetlacz informuje o stopniu naładowania akumulatora, jak również o stopniu zabrudzenia systemu golącego. W środku wyświetlacza umieszczono dodatkowo diodę sygnalizującą konieczność wymiany kasetki z foliami tnącymi.
Zestaw przycisków sterujących pracą golarki, oprócz głównego włącznika urządzenia posiada również przyciski regulujące trzystopniowa intensywność pracy golarki. Nad zestawem przycisków widoczny przesuwany kciukiem suwak wysuwania trymera.
Golarkę Braun Series 7799 cc-7 mogę z czystym sumieniem polecić każdemu, kto chce postawić na sprawne i dokładne golenie oraz poczuć się przez.chwilę.jak Bond. James Bond.
sobota, 10 września 2016
Dumel - Bright Starts
Dzięki firmie Dumel mamy przyjemność testować projektor Bright Starts w kształcie żabki.
To fantastyczne urządzenie trafiło do nas w ramach konkursu, zorganizowanego z myślą o blogerach, którzy posiadają dzieci w kategorii wiekowej 0-1.
Gdy tylko zabawka do nas dotarła, Bączek niecierpliwie próbował sam otworzyć przesyłkę :) Mocował się z nią po całym, niewielkim salonie aż sama wzięłam sprawę w swoje ręce :)
Już na pierwszy rzut oka było widać, że mamy do czynienia z produktem najwyższej jakości. Starannie wykonana, czytelnie opisana i oznakowana. W pierwszej kolejności, zapoznaliśmy się ze wszystkimi możliwościami produktu.
Główne zalety projektora to:
- odtwarza trzy rodzaje dźwięków: szum oceanu, odgłosy natury (uroczy rechot żabek) oraz kołysanki (kilka różnych)
- posiada świetlną projekcję gwiazd, dzięki czemu na suficie lub ścianie możemy podziwiać gwiazdki w różnych kolorach
- można ustawić ją na dwa rodzaje czasu działania: 15 i 30minut,
- gdy po upływie czasu się wyłączy, bądź chcemy to zrobić w trakcie trwania projekcji, wystarczy nacisnąć na oczy żabki :) nie trzeba po omacku szukać wyłącznika
- posiada lampkę, którą można uruchomić za pomocą podniesienia rączki do góry, dzięki czemu dziecko może go łatwo wziąć do rączki.
- dzięki podstawce można go postawić w różnej pozycji, ustalając przy tym w jakim kierunku ma świecić
-posiada dwustopniową regulacje głośności oraz wyłącznik
- dodatkową zaleta jest to, że zabawka rośnie razem z dzieckiem. Nie tylko zapewnia spokojny sen maluszkowi ale pozwala także tym większym przejść bezpiecznie w ciemności, bez konieczności zapalenia świateł, wystarczy złapać za rączkę :)
Nie mogłam doczekać się wieczora aby w ciemności sprawdzić wszystkie dostępne funkcje projektora.

Po kąpieli i nakarmieniu Bączka, ułożyłam go do snu.
Nie posiadamy stolika nocnego więc zabawka wylądowała na podwyższeniu, w rogu łóżka. Po włączeniu kołysanek, naszych uszu dobiegła stonowana muzyka, umilajac moment zasypiania. Projektor wyświetlał na suficie kolorowe gwiazdki, które Bączek obserwował z zainteresowaniem, dopóki nie zasnął. Był to jeden z niewielu wieczorów, w trakcie których Bączek zasnął spokojnie, bez wiercenia, kręcenia i buczenia.
Już po pierwszej nocy projektor podbił nasze serca i mogę go z czystym sumieniem polecić innym mamom :)
Po te cudowności zapraszamy na stronę Dumel :)
To fantastyczne urządzenie trafiło do nas w ramach konkursu, zorganizowanego z myślą o blogerach, którzy posiadają dzieci w kategorii wiekowej 0-1.
Gdy tylko zabawka do nas dotarła, Bączek niecierpliwie próbował sam otworzyć przesyłkę :) Mocował się z nią po całym, niewielkim salonie aż sama wzięłam sprawę w swoje ręce :)
Już na pierwszy rzut oka było widać, że mamy do czynienia z produktem najwyższej jakości. Starannie wykonana, czytelnie opisana i oznakowana. W pierwszej kolejności, zapoznaliśmy się ze wszystkimi możliwościami produktu.
Główne zalety projektora to:
- odtwarza trzy rodzaje dźwięków: szum oceanu, odgłosy natury (uroczy rechot żabek) oraz kołysanki (kilka różnych)
- posiada świetlną projekcję gwiazd, dzięki czemu na suficie lub ścianie możemy podziwiać gwiazdki w różnych kolorach
- można ustawić ją na dwa rodzaje czasu działania: 15 i 30minut,
- gdy po upływie czasu się wyłączy, bądź chcemy to zrobić w trakcie trwania projekcji, wystarczy nacisnąć na oczy żabki :) nie trzeba po omacku szukać wyłącznika
- posiada lampkę, którą można uruchomić za pomocą podniesienia rączki do góry, dzięki czemu dziecko może go łatwo wziąć do rączki.
- dzięki podstawce można go postawić w różnej pozycji, ustalając przy tym w jakim kierunku ma świecić
-posiada dwustopniową regulacje głośności oraz wyłącznik
- dodatkową zaleta jest to, że zabawka rośnie razem z dzieckiem. Nie tylko zapewnia spokojny sen maluszkowi ale pozwala także tym większym przejść bezpiecznie w ciemności, bez konieczności zapalenia świateł, wystarczy złapać za rączkę :)
Nie mogłam doczekać się wieczora aby w ciemności sprawdzić wszystkie dostępne funkcje projektora.

Po kąpieli i nakarmieniu Bączka, ułożyłam go do snu.
Nie posiadamy stolika nocnego więc zabawka wylądowała na podwyższeniu, w rogu łóżka. Po włączeniu kołysanek, naszych uszu dobiegła stonowana muzyka, umilajac moment zasypiania. Projektor wyświetlał na suficie kolorowe gwiazdki, które Bączek obserwował z zainteresowaniem, dopóki nie zasnął. Był to jeden z niewielu wieczorów, w trakcie których Bączek zasnął spokojnie, bez wiercenia, kręcenia i buczenia.
Już po pierwszej nocy projektor podbił nasze serca i mogę go z czystym sumieniem polecić innym mamom :)
Po te cudowności zapraszamy na stronę Dumel :)
czwartek, 18 sierpnia 2016
Gerber owocowe tubki
Dzięki Nestle -Zdrowy start w przyszłość, mieliśmy przyjemność testować Gerber musy owocowe w tubkach.
Pozytywnie zaskoczył mnie ich sklad, 100% owoców i witamina C. Idealne jako przekąska na spacerze, czy w domu. Łatwo się otwiera, łatwo podaje. Dodatkowo do zestawu dołączona była łyżeczka, którą można dokręcić do saszetki i podawać z niej wyciskajac mus przez otwór. Nam niestety nie przypasowala jej grubość, Bartuś wolał wysysać zawartość bezpośrednio z tubki niż zlizywać z łyżeczki :) Niemniej jednak pomysł bardzo dobry.
Pozytywnie zaskoczył mnie ich sklad, 100% owoców i witamina C. Idealne jako przekąska na spacerze, czy w domu. Łatwo się otwiera, łatwo podaje. Dodatkowo do zestawu dołączona była łyżeczka, którą można dokręcić do saszetki i podawać z niej wyciskajac mus przez otwór. Nam niestety nie przypasowala jej grubość, Bartuś wolał wysysać zawartość bezpośrednio z tubki niż zlizywać z łyżeczki :) Niemniej jednak pomysł bardzo dobry.
czwartek, 2 czerwca 2016
Pierwsze testowanie Le Petit Marseillais..
Przygodę z byciem ambasadorką oraz testerką rozpoczęłam dzięki firmie Le Petit Marseillais.. Zgłosiłam się do udziału w kampanii i udało się. Po kilku dniach od zakończenia rekrutacji pojawił się kurier..
W zestawie testowym znajdowały się takie przyjemności jak:
Delikatny żel 2w1 pod prysznic i do kąpieli o zapachu Pomarańczy i Grejpfruta.
Żel pod prysznic o zapachu Verbeny i Cytryny,
20szt próbek Mleczka nawilżającego do bardzo suchej skóry,
20szt próbek Kremowego żelu pod prysznic o zapachu Kwiatu Pomarańczy,
opaska na oczy
Byłam bardzo pozytywnie zaskoczona tym, że w paczce znajdowały się pełnowartościowe produkty oraz próbki dzięki czemu nie tylko ja mogłam je przetestować :) Uniwersalność zapachu sprawiła, że również mój mąż pokusił się na prysznic z udziałem żelu pod prysznic i do kąpieli o zapachu Pomarańczy i Grejfruta. Piękny zapach, który długo utrzymuje się na skórze, nawilżenie, łatwość w rozprowadzeniu kosmetyku to jedne z wielu atutów produktów LPM.
Oba kosmetyki bardzo przypadły mi do gustu, użyłam również jedną z próbek żelu pod prysznic o zapachu Kwiatu Pomarańczy i muszę przyznać, że stał się moim faworytem.
Dzięki dołączonym do zestawu próbkom, mogłam podzielić się nimi ze znajomymi i rodziną, aby każdy mógł sprawdzić i ocenić produkty LPM.
Mojej córce bardzo przypadły do gustu próbki Mleczka Nawilżającego do bardzo suchej skóry. Jest po prostu NIESAMOWITE.. Zapach jest obłędny. Działanie na skórę również zachwyca. Skóra jest miękka, odżywiona, nawilżona a zapach utrzymuje się do kilkunastu godzin. Na pewno znajdzie się on na naszej liście kosmetyków niezastąpionych. :)
#ambasadorkaLPM
Delikatny żel 2w1 pod prysznic i do kąpieli o zapachu Pomarańczy i Grejpfruta.
Żel pod prysznic o zapachu Verbeny i Cytryny,
20szt próbek Mleczka nawilżającego do bardzo suchej skóry,
20szt próbek Kremowego żelu pod prysznic o zapachu Kwiatu Pomarańczy,
opaska na oczy
Byłam bardzo pozytywnie zaskoczona tym, że w paczce znajdowały się pełnowartościowe produkty oraz próbki dzięki czemu nie tylko ja mogłam je przetestować :) Uniwersalność zapachu sprawiła, że również mój mąż pokusił się na prysznic z udziałem żelu pod prysznic i do kąpieli o zapachu Pomarańczy i Grejfruta. Piękny zapach, który długo utrzymuje się na skórze, nawilżenie, łatwość w rozprowadzeniu kosmetyku to jedne z wielu atutów produktów LPM.
Oba kosmetyki bardzo przypadły mi do gustu, użyłam również jedną z próbek żelu pod prysznic o zapachu Kwiatu Pomarańczy i muszę przyznać, że stał się moim faworytem.
Dzięki dołączonym do zestawu próbkom, mogłam podzielić się nimi ze znajomymi i rodziną, aby każdy mógł sprawdzić i ocenić produkty LPM.
Mojej córce bardzo przypadły do gustu próbki Mleczka Nawilżającego do bardzo suchej skóry. Jest po prostu NIESAMOWITE.. Zapach jest obłędny. Działanie na skórę również zachwyca. Skóra jest miękka, odżywiona, nawilżona a zapach utrzymuje się do kilkunastu godzin. Na pewno znajdzie się on na naszej liście kosmetyków niezastąpionych. :)
#ambasadorkaLPM
środa, 30 marca 2016
Konkursowa recenzja Nestle Zbożaki
Za górami, za lasami, a nawet za siedmioma rzekami, żyła sobie mała dziewczynka z
bratem i rodzicami.
Pewnego dnia, w domu rodziny wydarzyła się miła niespodzianka. Listonosz
przyniósł paczkę, której nikt z domowników się nie spodziewał.
Ośmioletnia Julka jako pierwsza wyciągnęła po nie rączki z okrzykiem: „Ja chcę, ja.
Ja chcę otworzyć!”
Jakież było ich zdumienie, gdy po otwarciu wypadły z paczki Zbożaki...
Truskawkowe,
bananowe,
malinowe.
Do wyboru, do koloru. A tuż za nimi wysunął się list. „Gratulujemy wygranej w
quizie!” brzmiał początek.. Mama myśli, myśli, cóż to był za quiz. Nagle szare
komórki odnalazły światełko w tunelu: „Wiem!” -wykrzyknęła mama. „Faktycznie
wzięłam udział w konkursie na stronie supermamy.pl. Nie wiedziałam, że wygrałam”
No tak, Mama pochłonięta opieką nad czteromiesięcznym synkiem nie zajrzała na
stronę aby sprawdzić wyniki. Niespodzianka się udała.
Julka od razu wyciągnęła rączki w kierunku kaszki o smaku bananowym „Zawsze
chciałam jej spróbować, musi być pyszna” oblizała się i pogłaskała po brzuszku.
Wyciągnęła Mama mleko, podgrzała i według przepisu z opakowania przygotowała
mleczny posiłek. „Ale pyszne! A jak pachnie! I te chrupiące płatki! Mniami!”
Oznajmiła pokrzykując Julka. Gdy zjadła całą porcję, poprosiła do przetestowania
kolejne smaki. Żeby nie było tak łatwo, mama tym razem zrobiła Julce quiz.
Zawiązała jej piękne niebieskie oczka szalikiem, przygotowała Zbożaki w dwóch
miseczkach i podając raz jedną, raz drugą porcję zapytała o smak.. „Mmmm, te
pachną świeżymi malinami..” rozmarzyła się Julka. „Brawo!” - Powiedziała Mama
podając drugą porcję pyszności. Oczywiście Julka od razu wiedziała, że ma okazję
próbować Zbożaków o smaku truskawkowym, jednak i smak i zapach był na tyle
intensywny, że zapytała czy Mama dodała do nich świeżych truskawek. „No skąd, w
zimie nie ma smacznych i zdrowych truskawek, ale te w kaszce na pewno mogą je
zastąpić”. „Oj, szkoda, że Bartuś nie może ich spróbować” - westchnęła Julka.
„Myślę, że jak troszkę podrośnie to Zbożaki nadal będą dostępne w sklepach i
jeszcze będzie miał okazję samemu je ocenić”- odparła Mama. Gdy wrócił z pracy
Tata Julki, usłyszał historię jaka tego dnia się wydarzyła a Julia zabawiła się w
ankietera, przygotowując tacie do spróbowania wszystkie smaki kaszek oraz zestaw
pytań. Kaszka Zbożaki jest na tyle prosta w przygotowaniu, nie wymaga wrzątku,
więc i ośmiolatka radzi sobie z przygotowaniem jej. Po przetestowaniu, tylko jedno
nasuwa się na myśl..”Wszystko co dobre szybko się kończy”. „Mamo! Tato! Jak
będziecie w sklepie to kupcie jeszcze Zbożaki bo jak przyjdą koleżanki to zjemy
całe”.
Kończąc opowieść mogę potwierdzić, że Zbożaki dzięki zawartości witamin (C, B1,
D) i składników mineralnych (wapń, żelazo) wspierają u dzieci Energię, Koncentrację i
Odporność.
bratem i rodzicami.
Pewnego dnia, w domu rodziny wydarzyła się miła niespodzianka. Listonosz
przyniósł paczkę, której nikt z domowników się nie spodziewał.
Ośmioletnia Julka jako pierwsza wyciągnęła po nie rączki z okrzykiem: „Ja chcę, ja.
Ja chcę otworzyć!”
Jakież było ich zdumienie, gdy po otwarciu wypadły z paczki Zbożaki...
Truskawkowe,
bananowe,
malinowe.
Do wyboru, do koloru. A tuż za nimi wysunął się list. „Gratulujemy wygranej w
quizie!” brzmiał początek.. Mama myśli, myśli, cóż to był za quiz. Nagle szare
komórki odnalazły światełko w tunelu: „Wiem!” -wykrzyknęła mama. „Faktycznie
wzięłam udział w konkursie na stronie supermamy.pl. Nie wiedziałam, że wygrałam”
No tak, Mama pochłonięta opieką nad czteromiesięcznym synkiem nie zajrzała na
stronę aby sprawdzić wyniki. Niespodzianka się udała.
Julka od razu wyciągnęła rączki w kierunku kaszki o smaku bananowym „Zawsze
chciałam jej spróbować, musi być pyszna” oblizała się i pogłaskała po brzuszku.
Wyciągnęła Mama mleko, podgrzała i według przepisu z opakowania przygotowała
mleczny posiłek. „Ale pyszne! A jak pachnie! I te chrupiące płatki! Mniami!”
Oznajmiła pokrzykując Julka. Gdy zjadła całą porcję, poprosiła do przetestowania
kolejne smaki. Żeby nie było tak łatwo, mama tym razem zrobiła Julce quiz.
Zawiązała jej piękne niebieskie oczka szalikiem, przygotowała Zbożaki w dwóch
miseczkach i podając raz jedną, raz drugą porcję zapytała o smak.. „Mmmm, te
pachną świeżymi malinami..” rozmarzyła się Julka. „Brawo!” - Powiedziała Mama
podając drugą porcję pyszności. Oczywiście Julka od razu wiedziała, że ma okazję
próbować Zbożaków o smaku truskawkowym, jednak i smak i zapach był na tyle
intensywny, że zapytała czy Mama dodała do nich świeżych truskawek. „No skąd, w
zimie nie ma smacznych i zdrowych truskawek, ale te w kaszce na pewno mogą je
zastąpić”. „Oj, szkoda, że Bartuś nie może ich spróbować” - westchnęła Julka.
„Myślę, że jak troszkę podrośnie to Zbożaki nadal będą dostępne w sklepach i
jeszcze będzie miał okazję samemu je ocenić”- odparła Mama. Gdy wrócił z pracy
Tata Julki, usłyszał historię jaka tego dnia się wydarzyła a Julia zabawiła się w
ankietera, przygotowując tacie do spróbowania wszystkie smaki kaszek oraz zestaw
pytań. Kaszka Zbożaki jest na tyle prosta w przygotowaniu, nie wymaga wrzątku,
więc i ośmiolatka radzi sobie z przygotowaniem jej. Po przetestowaniu, tylko jedno
nasuwa się na myśl..”Wszystko co dobre szybko się kończy”. „Mamo! Tato! Jak
będziecie w sklepie to kupcie jeszcze Zbożaki bo jak przyjdą koleżanki to zjemy
całe”.
Kończąc opowieść mogę potwierdzić, że Zbożaki dzięki zawartości witamin (C, B1,
D) i składników mineralnych (wapń, żelazo) wspierają u dzieci Energię, Koncentrację i
Odporność.
piątek, 11 marca 2016
Activia - testowanie
Dzięki portalowi #TestMeToo miałam okazję przetestować jogurty Activii, których wcześniej nie miałam okazji spróbować. Po zarejestrowaniu się na portalu https://testmetoo.com/ dość sługo czekałam na pierwsze zaproszenie do testowania. Wcześniej należało wypełnić ankietę a po jakimś czasie zgłosić się do testu. Udało się zakwalifikować i po kilku dniach od decyzji odwiedził mnie kurier z przesyłką..
W środku czekały na mnie takie smaki jak: malina, truskawka, śliwka i brzoskwinia.
Muszę przyznać, że domowników nie trzeba było długo namawiać i każdy ze smaków został spróbowany. Mi najbardziej do gustu przypadł jogurt naturalny z brzoskwinią, idealnie łączył lekko kwaskowaty smak jogurtu i słodkiej brzoskwini. Również córce zasmakował on najbardziej.
Najmniej chętnych było na jogurt ze śliwką, może dlatego, że nie przepadamy za suszonymi śliwkami a właśnie taki one miały smak.
Na uwagę zasługują również truskawka i malina, połączenie idealne. Na górze jogurt a na dole owoce. Myślę, że będą one częstszym gościem w naszym domu :)
W środku czekały na mnie takie smaki jak: malina, truskawka, śliwka i brzoskwinia.
Muszę przyznać, że domowników nie trzeba było długo namawiać i każdy ze smaków został spróbowany. Mi najbardziej do gustu przypadł jogurt naturalny z brzoskwinią, idealnie łączył lekko kwaskowaty smak jogurtu i słodkiej brzoskwini. Również córce zasmakował on najbardziej.
Najmniej chętnych było na jogurt ze śliwką, może dlatego, że nie przepadamy za suszonymi śliwkami a właśnie taki one miały smak.
Na uwagę zasługują również truskawka i malina, połączenie idealne. Na górze jogurt a na dole owoce. Myślę, że będą one częstszym gościem w naszym domu :)
czwartek, 10 marca 2016
Przetestowaliśmy pieluszki Toujours

Dzięki TestMeToo mieliśmy okazję przetestować pieluszki, które można kupić w Lidlu. Moim zdaniem nie odbiegają one jakością od światowej sławy marki Pampers. Zapraszam do linku, w którym podaję więcej szczegółów z testowania.
poniedziałek, 29 lutego 2016
Testowanie belVita
Pewnego zimowego poranka do naszych
drzwi zapukał kurier z paczuszką od streetcom.pl
W środku znajdowały się pyszności
od belVita.
Ciasteczka o smaku:
*owoce leśne
*musli z owocami
*miód i orzechy
*kakao
*mleko i zboża
Oraz kubek termiczny na kawkę lub
herbatkę, do której pysznie smakują produkty belVita.
Nie będę się rozpisywać o składzie
ciasteczek bo takie informacje można znaleźć na opakowaniu lub na
stronie producenta, skupię się na tym jak smakowały i co o nich
sądzi moja rodzina.
Naszym faworytem stały się ciasteczka
z miodem i orzechami. Kruche, wystarczająco słodkie, z kawałkami
czekolady. Może nie są dietetyczne ale zawartość kilku rodzajów
zbóż sprawia, że można poczuć się rozgrzeszonym nawet przy dość
restrykcyjnej diecie :) Mnie spokojnie mogą zastąpić pączki,
drożdżówki i inne słodkości, no poza czekoladą, jej będę
wierna aż do końca życia :)
Moja 8letnia córka zasmakowała w
belVita z kakao. Poczęstowała nimi odwiedzające ją koleżanki i
niewątpliwie ciasteczka stały się słodkim punktem tegoż
spotkania. Rozochocone dziewczynki postanowiły zabawić się w
„Zgadnij jaki to smak”, próbowały każdego rodzaju i zgadywały
z czego mogą być robione.
W rankingu smaku trzecie miejsce na
podium zajmuje Mleko i zboża. Pożywne i smaczne rozpoczęcie dnia.
Owoce leśne oraz owoce tropikalne
również zyskały nasze uznanie, ponieważ posiadały suszone owoce,
jednak smakowo na tle reszty wypadły nieco gorzej, choć myślę, że
od czasu do czasu również znajdą się na liście naszych zakupów.
Reasumując, cieszę się, że dostałam
się do grona ambasadorów marki dzięki stronie streetcom.pl i liczę
na kolejne akcje. Warto się rejestrować i brać czynny udział w
akcjach na stronie, dzięki czemu zwiększa się szanse na udział w
testowaniu naprawdę świetnych produktów.
Testujemy
Co jakiś czas udaje mi się dostać do kampanii ambasadorskiej, dzięki czemu mogę przetestować produkty, których jeszcze nie ma na rynku bądź takie, które są od niedawna. Mam możliwość również podzielenia się nimi z rodziną i znajomymi, aby mogli sami się przekonać czy produkty te będą im odpowiadać. Kilka akcji już za mną, niestety nie było wcześniej okazji aby wszystkie opisać, więc będę wrzucać po kolei :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)






































