Dzięki uprzejmości Mamala, którą znajdziecie na fb tutaj ---> Mamala
miałam ostatnio okazję testować balsam Atopis Novaclear.
Jeżeli macie suchą skórę, skłonna do krostek, wyprysków, atopową to ten produkt jest właśnie dla Was :)
Dzięki zawartości oleju konopnego jego działanie zostało wzmocnione, efekty można zauważyć już po pierwszym użyciu. Opakowanie ma standardową pojemność - 200ml. Prosta grafika, bez specjalnych udziwnień. Jedynie na widok znanego wszystkim listka konopii, moja córka zapytała czy to krem z marihuaną 😂
Moje pierwsze spotkanie z balsamem do ciała wypadło bardzo pozytywnie. To chyba ze względu na ten olej byłam optymistycznie nastawiona :)
Balsam ma lekką konsystencję, szybko się wchłania choć popełniłam mały błąd próbując wsmarować go w ciało. Im dłużej wcierałam, tym słabiej się wchłaniał. Dopiero jak zrezygnowana zostawiłam go w spokoju, w kilka chwil nie było śladu :) Nie plami ubrań, ma neutralny zapach oraz nie zostawia tłustego wrażenia. Jeszcze tego samego dnia zauważyłam, że skóra przestała mnie swędzieć. Najgorzej było zawsze po prysznicu choć próbowałam wielu kosmetyków. Tym razem ulga była niesamowita. Po kilku dniach regularnego używania zniknęły krostki a nowe się nie tworzyły. Bardzo żałuję, że nie znałam tego specyfiku wcześniej, być może zaoszczędziłabym sobie małych blizn po zadrapaniach. Aktualnie zamierzam wypróbować również inne kosmetyki z tej serii, także z czystym sumieniem polecam :)
Więcej informacji o linii Atopis Novaclear znajdziecie tutaj ---> http://novaclear.eu/produkty/novaclear-atopis.html
piątek, 23 czerwca 2017
sobota, 3 czerwca 2017
czwartek, 27 kwietnia 2017
Saal Digital - recenzja fotoksiążki
Znacie Saal-digital ? Jeśli nie to poczytajcie co tracicie :)
Uwielbiam robić zdjęcia, mam ich mnóstwo na dysku, płytach, pendrivach, w albumach i na telefonie.
O fotoksiążce myślałam już od dawna, jednak bałam się inwestować w coś czego nie jestem pewna. Dzięki uprzejmości Saal Digital udało się ją wypróbować bez obaw o koszty.
Saal Digital oferuje również zdjęcia, fotozeszyty, plakaty, kalendarze, fotokartki oraz fotoobrazy. Jak widać wybór jest ogromny, a wszystko w jednym miejscu :)
Aby stworzyć wybraną rzecz należy pobrać program. Jest całkowicie bezpieczny oraz oczywiście darmowy :)
Przyjazny interfejs programu do tworzenia fotoksiążki sprawia, że poruszanie się po nim było przyjemnością.
Mnogość kombinacji zapewnia frajdę podczas projektowania, mamy od wyboru wiele szablonów tematycznych. Można dowolnie przemieszczać zdjęcia, zmieniać ich wymiar oraz ustawiać jako tło. Wielkość książki również na znaczenie, mamy się wyboru kilka wariantów, w pionie, poziomie, wielkości zeszytu a także niestandardowe :) Okładkę możemy dopasować wg swojego gustu: twarda, miękka, wypełniona, ze skóry.. to tylko niektóre z możliwości. Zamówienie mimo, że wyrusza z zagranicy jest realizowane bardzo szybko a koszty wysyłki nie przerażają. Poniżej kilka zdjęć poglądowych, nie podzielę się zawartością całego albumu, bo jakby nie patrzeć to album rodzinny :)
Polecam z całego serca :)
Uwielbiam robić zdjęcia, mam ich mnóstwo na dysku, płytach, pendrivach, w albumach i na telefonie.
O fotoksiążce myślałam już od dawna, jednak bałam się inwestować w coś czego nie jestem pewna. Dzięki uprzejmości Saal Digital udało się ją wypróbować bez obaw o koszty.
Saal Digital oferuje również zdjęcia, fotozeszyty, plakaty, kalendarze, fotokartki oraz fotoobrazy. Jak widać wybór jest ogromny, a wszystko w jednym miejscu :)
Aby stworzyć wybraną rzecz należy pobrać program. Jest całkowicie bezpieczny oraz oczywiście darmowy :)
Przyjazny interfejs programu do tworzenia fotoksiążki sprawia, że poruszanie się po nim było przyjemnością.
Mnogość kombinacji zapewnia frajdę podczas projektowania, mamy od wyboru wiele szablonów tematycznych. Można dowolnie przemieszczać zdjęcia, zmieniać ich wymiar oraz ustawiać jako tło. Wielkość książki również na znaczenie, mamy się wyboru kilka wariantów, w pionie, poziomie, wielkości zeszytu a także niestandardowe :) Okładkę możemy dopasować wg swojego gustu: twarda, miękka, wypełniona, ze skóry.. to tylko niektóre z możliwości. Zamówienie mimo, że wyrusza z zagranicy jest realizowane bardzo szybko a koszty wysyłki nie przerażają. Poniżej kilka zdjęć poglądowych, nie podzielę się zawartością całego albumu, bo jakby nie patrzeć to album rodzinny :)
piątek, 31 marca 2017
Powrót i recenzja :)
Zmiany, zmiany :)
Tyle się ostatnio dzieje, że zupełnie zaniedbałam bloga :( Dzieci rosną, czas się nie wydłuża, na wszystko go brakuje...
Ale już wracam, przede mną do nadrobienia kilka recenzji, od jednej dziś zacznę :)
Zdecydowałam się opisać przy moim powrocie właśnie te, gdyż zrobiły na mnie niesamowite wrażenie :)
Krem do pielęgnacji biustu Mamas oraz maska do włosów z olejkiem arganowym GlySkinCare.
Pierwszy z nich polecam szczególnie świeżo upieczonym mamom, które pragną w trakcie karmienia piersią (i nie tylko) zadbać o ten nasz kobiecy atrybut :) Krem ujędrnia, nawilża i zapobiega rozciaganiu się skóry, dzięki czemu nasze piersi będą zadbane i zminimalizujemy ryzyko "oklapnięcia" :) Szybko się wchłania, nie pozostawia tłustej ani mokrej warstwy, ładnie się rozprowadza ma neutralny zapach.
Więcej informacji znajdziecie tutaj http://mamas.com.pl/produkt/krem-do-pielegnacji-biustu
Drugi produkt to Maska do włosów z olejkiem arganowym :)
Jak dla mnie musthave każdej z nas. Włosy po niej sa pięknie nawilżone, miękkie i lśniące. Nie przetłuszczają się tak szybko jak po innych kosmetykach do pielęgnacji. Mi je włosy są trudne w pielęgnacji. Wysuszone końcówki, regularnie farbowane, od czasu do czasu suszone suszarką, prostowane prostownicą a przy skórze przetłuszczające się. Nakładam maskę na końcówki włosów przy każdym myciu i po kilku minutach spłukuję a raz na jakiś czas zostawiam na dłużej. Efekt jest naprawdę wow.
Więcej informacji znajdziecie tutaj :) http://glyskincare.eu/index.php?page=4&con=47&lang=pl
środa, 8 lutego 2017
Ten tort nie pójdzie w biodra! :)
Pierwszy tort, z którego jestem zadowolona mimo, że kilka w swoim życiu ich zrobiłam :) Nie dość, że prezentuje się pięknie to jeszcze smakuje wybornie. Prosty w wykonaniu, dzięki wafelkom Lusette wzbogacony o chrupiące doznania :)
Chcecie przepis? Proszę bardzo! :D
Biszkopt:
- 1,5 szkl mąki tortowej
- 6 jaj
- 1 szkl cukru
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
Tortownicę smaruję w środku masłem, posypuję delikatnie bułką tartą. Piekarnik ustawiam na 180 stopni. W czasie, gdy się nagrzewa, przygotowuję ciasto.
Białka oddzielam od żółtek. Ubijam je aby były puszyste. Dodaję cukier nadal ubijając. Zwalniając obroty miksera wrzucam żółtka i gdy masa jest dobrze wymieszana dodaję mąki oraz proszek do pieczenia. Gładką i puszystą masę wylewam na tortownicę i wstawiam do nagrzanego piekarnika na ok 20 minut.
Krem:
- 2szt 0,5l śmietanki 36%
- 5szt śmietanfix
- 8 truskawek
- 2 batoniki Lusette
Poncz:
- przegotowana woda z cytryną/ herbata truskawkowa/ kawa zbożowa - jak kto woli - ok szklanki :)
Polewa:
- Czekolada mleczna
- odrobina mleka
Do ozdoby:
- truskawki
- ulubione batoniki/obowiązkowo wafelki Lusette/czekoladowe cukierki
Śmietankę ubijam razem ze śmietanfixem na sztywno. Rozdzielam na dwie części. Do jednej części dodaję zblendowane truskawki, mieszam aż składniki się połączą. Drugą część urozmaicam pokruszonymi wafelkami Lusette.
Dobrze wystudzony biszkopt kroję na trzy części.. Każdą część moczę delikatnie ponczem. Na pierwszą warstwę nakładam masę truskawkową, przykrywam drugą częścią tortu. Znów moczę ponczem, wykładam masę z wafelkami, przykrywam ostatnia częścią tortu.
Czekoladę rozpuszczam w rondelku na parze, dodaję odrobinę mleka aby była płynniejsza. Polewam wierzch tortu. Górę ozdabiamy kawałkami ulubionych słodyczy i truskawkami!
Smacznego :)
Chcecie przepis? Proszę bardzo! :D
Biszkopt:
- 1,5 szkl mąki tortowej
- 6 jaj
- 1 szkl cukru
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
Tortownicę smaruję w środku masłem, posypuję delikatnie bułką tartą. Piekarnik ustawiam na 180 stopni. W czasie, gdy się nagrzewa, przygotowuję ciasto.
Białka oddzielam od żółtek. Ubijam je aby były puszyste. Dodaję cukier nadal ubijając. Zwalniając obroty miksera wrzucam żółtka i gdy masa jest dobrze wymieszana dodaję mąki oraz proszek do pieczenia. Gładką i puszystą masę wylewam na tortownicę i wstawiam do nagrzanego piekarnika na ok 20 minut.
Krem:
- 2szt 0,5l śmietanki 36%
- 5szt śmietanfix
- 8 truskawek
- 2 batoniki Lusette
Poncz:
- przegotowana woda z cytryną/ herbata truskawkowa/ kawa zbożowa - jak kto woli - ok szklanki :)
Polewa:
- Czekolada mleczna
- odrobina mleka
Do ozdoby:
- truskawki
- ulubione batoniki/obowiązkowo wafelki Lusette/czekoladowe cukierki
Śmietankę ubijam razem ze śmietanfixem na sztywno. Rozdzielam na dwie części. Do jednej części dodaję zblendowane truskawki, mieszam aż składniki się połączą. Drugą część urozmaicam pokruszonymi wafelkami Lusette.
Dobrze wystudzony biszkopt kroję na trzy części.. Każdą część moczę delikatnie ponczem. Na pierwszą warstwę nakładam masę truskawkową, przykrywam drugą częścią tortu. Znów moczę ponczem, wykładam masę z wafelkami, przykrywam ostatnia częścią tortu.
Czekoladę rozpuszczam w rondelku na parze, dodaję odrobinę mleka aby była płynniejsza. Polewam wierzch tortu. Górę ozdabiamy kawałkami ulubionych słodyczy i truskawkami!
Smacznego :)
środa, 21 grudnia 2016
Equilibra - lubię to!
Brak czasu ostatnio sprawia, że mam do nadrobienia wiele wpisów i recenzji. Dziś chciałabym zacząć od opinii na temat marki Equilibra, która znów nas pozytywnie zaskoczyła miła przesyłką :)
Otrzymaliśmy do testów oliwkę oraz mydełko do rąk :)
Oliwka zawiera 99% składników naturalnego pochodzenia. Można ją stosować do pielęgnacji skóry noworodka gdyż została opracowana tak, by zminimalizować ryzyko wystąpienia alergii.
Bogata w kwas oleinowy, dzięki miękkiej i gładkiej konsystencji szybko się wchłania, a przy tym nie pozostawia tłustej warstwy. Idealnie nawilża i chroni skórę dziecka po kąpieli. Po zastosowaniu skóra jest gładka, miękka i jedwabista.
Łagodny zapach sprawia, że kąpiel jest bardzo przyjemna. Sama z chęcią użyłam jej pod prysznicem aby poprawić kondycję swojej skóry.
Na stronie firmy przeczytamy, że posiada w składzie:
* Olej słonecznikowy o wysokiej zawartości kwasu oleinowego: odżywia i nawilża
* Olejek ze słodkich migdałów: nawilża i zmiękcza
* Witamina E: utrzymuje elastyczność skóry
* Bisabolol: koi
NIE ZAWIERA SLES I SLS ► NIE ZAWIERA PARABENÓW, BARWNIKÓW I WAZELINY ► DELIKATNIE PERFUMOWANY
► NIE ZAWIERA ALERGENÓW ► DLA DELIKATNEJ I WRAŻLIWEJ SKÓRY DZIECKA
► ŚRODKI POWIERZCHNIOWO CZYNNE SĄ POCHODZENIA ROŚLINNEGO
PRZEBADANY KLINICZNIE I DERMATOLOGICZNIE - PRZEBADANY NA ZAWARTOŚĆ NIKLU

Druga rzecz to łagodne, aloesowe mydło Equilibra. Delikatnie się pieni, oczyszcza i nawilża skórę twarzy, rąk i ciała. Wysoka zawartość czystego aloesu działa kojąco i przywraca równowagę PH twojej skóry. Idealne Do codziennego stosowania. Składniki w 100% pochodzenia roślinnego.
Bardzo chwalimy i czekamy na kolejne produkty, które myślę, że również nas nie zawiodą :)
Otrzymaliśmy do testów oliwkę oraz mydełko do rąk :)
Oliwka zawiera 99% składników naturalnego pochodzenia. Można ją stosować do pielęgnacji skóry noworodka gdyż została opracowana tak, by zminimalizować ryzyko wystąpienia alergii.
Bogata w kwas oleinowy, dzięki miękkiej i gładkiej konsystencji szybko się wchłania, a przy tym nie pozostawia tłustej warstwy. Idealnie nawilża i chroni skórę dziecka po kąpieli. Po zastosowaniu skóra jest gładka, miękka i jedwabista.
Łagodny zapach sprawia, że kąpiel jest bardzo przyjemna. Sama z chęcią użyłam jej pod prysznicem aby poprawić kondycję swojej skóry.
Na stronie firmy przeczytamy, że posiada w składzie:
* Olej słonecznikowy o wysokiej zawartości kwasu oleinowego: odżywia i nawilża
* Olejek ze słodkich migdałów: nawilża i zmiękcza
* Witamina E: utrzymuje elastyczność skóry
* Bisabolol: koi
NIE ZAWIERA SLES I SLS ► NIE ZAWIERA PARABENÓW, BARWNIKÓW I WAZELINY ► DELIKATNIE PERFUMOWANY
► NIE ZAWIERA ALERGENÓW ► DLA DELIKATNEJ I WRAŻLIWEJ SKÓRY DZIECKA
► ŚRODKI POWIERZCHNIOWO CZYNNE SĄ POCHODZENIA ROŚLINNEGO
PRZEBADANY KLINICZNIE I DERMATOLOGICZNIE - PRZEBADANY NA ZAWARTOŚĆ NIKLU

Druga rzecz to łagodne, aloesowe mydło Equilibra. Delikatnie się pieni, oczyszcza i nawilża skórę twarzy, rąk i ciała. Wysoka zawartość czystego aloesu działa kojąco i przywraca równowagę PH twojej skóry. Idealne Do codziennego stosowania. Składniki w 100% pochodzenia roślinnego.
Bardzo chwalimy i czekamy na kolejne produkty, które myślę, że również nas nie zawiodą :)
środa, 2 listopada 2016
Polecam mBank
Od niedawna jestem posiadaczką konta osobistego w mBanku. Lubię oszczędzać, lubię zarabiać, lubię dostawać coś za darmo. Prowadzenie konta w mBank przynosi same plusy.
Otwarcie i prowadzenie konta : 0zł,
Konto oprocentowane 3% w skali roku.
Do 50zł zwrotu za zakupy co miesiąc.
Zniżki z kartą płatniczą, zniżki na zakupy i wiele innych.
Dzięki programowi "Polecam mBank" możemy zyskać dodatkowo nawet 900zł za polecenie pięciu rachunków osobistych.
Jak to działa? Klikamy w link Załóż konto mBank i postępujemy wg instrukcji:
Aby korzystać z możliwości polecenia należy zapisać się do programu "Polecam mBank" szczegóły TUTAJ i zapraszać znajomych do otwarcia konta i cieszenia się z możliwości jakie daje mBank.
Ja jestem bardzo zadowolona, mam nadzieję, że i Wam mBank przyniesie zyski :)
Otwarcie i prowadzenie konta : 0zł,
Konto oprocentowane 3% w skali roku.
Do 50zł zwrotu za zakupy co miesiąc.
Zniżki z kartą płatniczą, zniżki na zakupy i wiele innych.
Dzięki programowi "Polecam mBank" możemy zyskać dodatkowo nawet 900zł za polecenie pięciu rachunków osobistych.
Jak to działa? Klikamy w link Załóż konto mBank i postępujemy wg instrukcji:
Aby korzystać z możliwości polecenia należy zapisać się do programu "Polecam mBank" szczegóły TUTAJ i zapraszać znajomych do otwarcia konta i cieszenia się z możliwości jakie daje mBank.
Ja jestem bardzo zadowolona, mam nadzieję, że i Wam mBank przyniesie zyski :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)














